Aktualności

 

 

20.08.2010

 

 

Sprawozdanie opisowe ze zgrupowania letniego Niesłyszących w Bukowinie T.

 

Sprawozdanie opisowe ze zgrupowania letniego Niesłyszących w Bukowinie  Tatrzańskiej 02.08.2010 - 15.08.2010

W zgrupowaniu wzięło udział 20zawodników i 5 opiekunów, ponadto
prywatnie jeszcze poza obozem byli rodzice 8-letniej Laury Winiarskiej i  12-letniego Szymona Matuszka. Głównym celem było przygotowanie zawodników do sezonu 20010/11, a celem pobocznym rehabilitacja i aktywny letni wypoczynek Niesłyszących. Uczestników obozu przewieziono na zgrupowanie wynajętym busem.
Zaraz po śniadaniu mieliśmy zajęcia w 2 grupach (szachy, pływanie,).
Pływacy, co drugi dzień korzystali z pływalni na pobliskim basenie termalnym, natomiast szachiści mieli do dyspozycji przestronną świetlicę. Zajęcia prowadzili wykwalifikowani trenerzy Ewa Sienkiewicz (pływanie - trener II klasy)) i mgr Stanisław Kornasiewicz (szachy - trener II klasy) oraz Aleksander Kubin (szachy - grupa początkujących). Wejście grupy pływaków na basen po ulgowych cenach, załatwiliśmy dzięki znajomości gospodyni naszej kwatery prywatnej z miejscowym Prezesem Towarzystwa Geotermalnego. Uczestnicy obozu mieli do dyspozycji napoje i odżywki (pływacy). W obiekcie gdzie byliśmy zakwaterowani wisiał regulamin oraz informacja, że obóz dofinansowany jest ze środków FRKF.
Czas wolny po obiedzie spędzaliśmy na wycieczkach po okolicy (Morskie Oko, Dolina Kościeliska, wycieczka rowerowa), względnie przed telewizorem.
Atrakcją w czasie pobytu na zgrupowaniu było oglądanie kolarzy na
przedostatnim VI etapie Tour de Pologne w dniu 06.08.2010, oraz "Sabałowe Bajania" - tradycyjnej imprezy kulturalnej pokazujących tańce i obrzędy góralskie. Dnia 03.08.2010r. wybraliśmy się do Zakopanego na Gubałówkę i do Doliny Kościeliskiej , a w dniu 09.08.2010, na wycieczkę całodniową do Morskiego Oka. W drodze powrotnej złapała nas ulewa, mimo zakupu jednorazowych
peleryn, wszyscy uczestnicy wycieczki byli przemoczeni. Szczęśliwie nikt z uczestników wycieczki nie złapał nawet kataru. Dzielnie spisała się najmłodsza uczestniczka obozu 8-letnia Laura Winiarska, która przeszła całą trasę pieszo, plus jeszcze zrobiła z trenerką pływania rundę naokoło jeziora Morskiego Oka.Warunki zakwaterowania były skromne, pokoje 2-4 osobowe z łazienkami na korytarzu, ale za to w pięknym domku góralskim z drzewa z roku 1929. Wyżywienie typu "swojskie jadło" zdecydowanie wszystkim smakowało, zwłaszcza ręcznie robione masło i sery domowej roboty. Dopisała też pogoda, na
14 dni padało tylko 2 razy . Obóz zakończono ogniskiem i pieczeniem kiełbasek, wrażenia z obozu na pewno długo pozostaną w pamięci wszystkich uczestników zgrupowania, zwłaszcza wycieczki, i treningi na basenie termalnym.Program szkoleniowy zrealizowano w 100% natomiast program wycieczek zdecydowanie przekroczył wcześniej planowane wypady w teren, co niewątpliwie było dużym wkładem w rehabilitację Niesłyszących. Na koniec należy podkreślić
duże postępy młodego szachisty 12-letniego Krzysztofa Fojcik, który już zaczyna sprawiać dużo kłopotów zawodnikom szachowej Kadry Polski, będącym z nami na obozie, a pośród grupy pływaków największe postępy zrobili najmłodsi jej zawodnicy Laura Winiarska, która po dwóch treningach opanowała pływanie na grzbiecie, co było dotychczas jej "piętą archilesową", oraz Szymon Matuszek, który tylko ma problem z pływaniem "delfinem". Dużo pracy miał też masażysta M. Babiński, poranne kilkukilometrowe biegi, trening na basenie, długie wycieczki, były przyczyną zakwaszenie mięśni uczestników
obozu, dlatego możliwość masażu była dla nich błogosławieństwem. Wychowawczyni grupy E. Zientek nie miała żadnych problemów wychowawczych. Jedynie 12-letni Darek Antończyk, w czsie gry w siatkówkę wybił sobie mały palec prawej ręki i była konieczność konsultacji w szpitalu w Zakopanym, gdzie na 10 dni założyli
mu szynę usztywniającą palec.